( dawniej Stajnia Rudej Wiedźmy )

ZAKRĘCONY WTOREK

2012-02-21 13:26

Czy ja już kiedyś zadawałam takie retoryczne pytanie? Czemu mnie się zdarzają takie rzeczy? A może jest to wina mojego rozstargnienia ( jesteś totalnie roztrzepana-powiedziałby mój mąż ), a może to starość ( i w żadnym wypadku nie oczekuję tutaj potwierdzenia !!!! )

Mój wujek przywiózł siano. Ponieważ nie było nikogo kto by to siano załadował i rozładował, wzięłam się ja za to. Z wujkiem. Dobrze, że tylko tona. Ładnieśmy to siano zrzucili, poszlismy na kawkę i dopiero wtedy zaczęłam szukać telefonu!!! Pod kanapą, na kanapie, na kredensie i na blacie. NIGDZIE NIE MAAAA !!!!

A miałaś ty dziecko ten telefon ze sobą na sianie??? Miałam, chyba...... Idziemy dzwonić do stodoły, ale jak usłyszeć telefon w tonie siana.

No dobrze .... powiedział wujek, pomogę Ci je przerzucić ..... Nic nie będę mówić o bolących plecach i wyrzutach sumienia. Powiem tylko, że telefonu w sianie nie było!!!!! Znalazł się w kieszeni kurtki wiszącej w szafie! Doprawdy nie wiem czemu tego nie powiedziała jak wychodziłam na dwór. 

www.kochamwies.pl