( dawniej Stajnia Rudej Wiedźmy )

Uważaj czego sobie życzysz !!!!

2012-05-07 07:44

Trochę dogorywam. Już mi się nie nudzi!!! W sobotę mielismy jeszcze niezapowiedzianych gości. małżeństwo z 13-letnią dziewczynka ( niesamowicie bystra dziwczynka ). Była mała jazda i popołudniowa kawa z sernikiem.

Za to wieczorem się zaczęło!1 Okazało się, że Czuwania znów ma kolkę. Przyjechał weterynarz do Awantury na badanie i od razu dał młodej no-spę by nie męczyła się. Wydawało się, że przeszło. O 22.00 zajżałam do boksu, czy wszystko w porządku a tu Czuwania leży wzdęta jak balon.

Szybko na lonżę i telefon do weta ( był na szyciu u arabki ). Przyjechał dopiero o północy i od razu zrobił płukanie żołądka, wlaliśmy w nią osiem wiader 20 litrowych. Była nakłuwana po trzy razy z każdego boku by opróznić jelita z gazów. Dostała 10 litrów elektrolitów dożylnie. Wet siedział z nami do 7 rano, a poprawy nie było. 

I niewiele nadzieji !!

Podawałam jej później tę nospę co sześć godzin i chodziłam z nią cały czas. Wiecie, byłam tak zmęczona, że chodząc po wybiegu miałam omamy. 

A to zając przebiegł mi pod nogami, a to słońce świeciło ( nie świeciło !! ) a to sarna szła ku mnie.

Zupełny odjazd.

Poszłam koło południa się przespać a potem próbowałam ją wyprowadzać chociaż na parę minut. Ważne, że stała i się nie kładła. Jeszcze wczoraj w nocy jeżdziliśmy po nospę bo się skończyła. Lekarz stwierdził, że dzisiejsza noc będzie decydująca albo Czuwania odejdzie na wieczne łąki albo nie!

Rano obudziło mnie delikatne rżenie i mokry nos! Boję się myśleć, że jest lepiej, bo nadal nie je i nie pije. Czekam na weta.

Strasznie śmierdzę!!

www.kochamwies.pl