Książka odwiedzin

Data 2013-02-23
Dodał Ruda Wiedźma
Temat Przeprosiny przyjęte

Ja jestem łagodna jak baranek, chociaż podobno do czasu jak mawia mój szanowny mąż :) Nie chce mi się pałętać po sądach, wolę energię zużytkować do tworzenia naszej Stajni, a jest co robić. Czasem żałuję że nie mam rąk 10 :)
Pozdrowienia i do zobaczenia na blogu !!

Data 2013-02-22
Dodał "Pan Kropka"
Temat Przeprosiny

Dobrze, przyznaję się, że się myliłem. Przepraszam :(
Widzę, że jednak pani Agnieszka potrafi się dobrze zaopiekować :)
Jeszcze raz przepraszam, za te bzdury, na prawdę mi przykro :((
Ps. Cieszę, się, że nic się nie stało :)))

Data 2013-02-22
Dodał Ludmiła Bagrowicz
Temat Re:Przeprosiny

panie kropka..... jedno co mi przychodzi do głowy to pytanie dlaczego Ruda Wiedźma nie zgłosiła jeszcze tych wpisów do prokuratury.... ustalenie IP komputera to pestka i to że ktoś się nie podpisze to śmieszność dla dzisiejszej informatyki, i jeśli ktoś myśli że przez to jest anonimowy świadczy tylko o jego niskim poziomie edukacji. Dlatego bez względu na to czy to pan czy pani... ludzie weźcie się do roboty to Wam pierdoły z głowy wyparują.... Aga podziwiam Cię za cierpliwość bo ja takich "życzliwych" już dawno pociągnęłabym do odpowiedzialności.

Data 2013-02-23
Dodał .
Temat Re:Re:Przeprosiny

Przepraszam ! :(((

Data 2013-02-22
Dodał Kasia Ferenz i Mama
Temat Re:Przeprosiny

Panie Kropko, szacunek za poprawę. Polecamy serdecznie poznać bliżej Panią Agnieszkę z Rodziną, a zobaczy Pan sam, że nie taka Wiedźma straszna jak ją malują ;)))
Pozdrawiamy ;)

Data 2013-02-22
Dodał Kasia Ferenz
Temat Re:Przez Stajnię Rudej Wiedźmy, dziewczynka trafiła do szpitala

To właśnie ja spadłam z Pepsi w środę. Nic mi się nie stało. Helikopter przyleciał bo najbliższy szpital pediatryczny jest 55 kilometrów dalej. Klacz się wystraszyła a ja nie zdążyłam odpowiednio zareagować bo spadłam. Pani Agnieszka od razu przykryła mnie swoją kurtką i posłała po koc. Koń trafił na lonżę a pogotowie było w drodze. Miałam RTG , USG , morfologię i badania moczu. Wszystko było ok. BARDZO PANI DZIĘKUJĘ PANI AGNIESZKO!!! Neurolog też mnie zbadał wszystko ok. Ja bym się wstydziła pisać takie oszczerstwa na temat pani Agnieszki! Gdyby nie ona przez całą dobę męczyła bym się z bólem. I jeśli ,ktoś nie widział tego zdarzenia to niech się nie wypowiada bo to co pan kropka napisał to bzdury!!

Data 2013-02-22
Dodał Przemysław Woźniakowski
Temat e:Przez Stajnię Rudej Wiedźmy, dziewczynka trafiła do szpitala

Panie kropeczkowy. Jak nie znasz Pan procedur i faktów, to się nie wypowiadaj. Kon NIE STARANOWAŁ dziewczynki. Faktem jest ze zrzucił. Jednak jeździła na nim wielokrotnie. Samochód też może wpaść w poślizg mimo że się nim jeździ od lat. Na temat obrażeń napisała już moja żona. Wystarczyło poczekać i przeczytać jakie były - córka nie ma nawet siniaka. Helikopter przyleciał, bo taka procedura wobec dzieci a pani Agnieszka naciskała na przebadanie dziecka. I sorki, żal mi ludzi i współczuję braku odwagi, która pozwoliłaby chociaż się podpisać. Reakcja pani Agnieszki - właścicielki Rudej Wiedźmy była błyskawiczna i prawidłowa. Dzieci opiekę mają doskonałą, warunki również w przeciwieństwie do innej, pobliskiej stadniny, gdzie zwierzęta hodowlane niemal wchodziły do namiotów dzieci, warunki sanitarne były tam fatalne. Pozdrawiam

Data 2013-02-22
Dodał Agnieszka Woźniakowska
Temat Dziewczynka w szpitalu

Witam. Widzę, że rozszalała się niepotrzebna dyskusja. Kilka faktów.
Dziewczynka zabrana w środę helikopterem do Łodzi to Kasia, moja córka.
Nie stratował jej koń, tylko spłoszył się i spadła. To jest zwierzę i takie wypadki się zdarzają. Ta "niewinna dziewczynka" była na obozie u Pani Agnieszki już kolejny raz i znała konia, jeździła na nim wielokrotnie. Jeśli ktoś zamiast pluć jadem chce się dowiedzieć co z dzieckiem, to uprzejmie informuję, że czuje się świetnie, nie ma nawet siniaka i dziś wychodzi ze szpitala (w standardzie trzymają po urazie 48 godz.). Ja telefonicznie już dziękowałam Pani Agnieszce za jej reakcję, za to, że dmucha na zimne i dobro i bezpieczeństwo dziecka jest u niej priorytetem, a teraz chcę to zrobić na forum tej strony. Wiem z relacji Kasi, że po zrzuceniu z konia, Pani Agnieszka momentalnie zadzwoniła na pogotowie, rzeczowo poinformowała o zdarzeniu, okryła Kasię swoją kurtką a następnie kocami i zajęła się nią jak matka. Ponieważ Kasia czuła ból w plecach, została przetransportowana do Łodzi na badania. Śmigłowiec został wezwany bo taka jest procedura w przypadku dzieci.
Absolutnie nie obwiniamy nikogo o ten wypadek. Cieszę się, że nie miał poważnych konsekwencji - skończyło się na strachu.
Wypadek może zdarzyć się wszędzie i gdyby (nie daj Boże) kiedyś miało się coś stać, to życzę, żeby obok była taka osoba jak Pani Agnieszka.
Pani Agnieszko bardzo dziękuję.
Chcę dodać, że kiedy było po strachu, jedyne nad czym Kasia rozpaczała, to że nie może wrócić i kontynuować obozu. Już marzy o letnim. Jak Pani obieca, że da jej muła bagiennego, to niech jedzie ;)
Pozdrawiam wszystkich sympatyków Stajni Rudej Wiedźmy

Data 2013-02-21
Dodał ....
Temat Przez Stajnię Rudej Wiedźmy, dziewczynka trafiła do szpitala !

Jak mogło do tego dojść, ze koń zrzucił i staranował niewinną dziewczynkę ? Obrażenia musiały być poważne, skoro przyleciał po małą helikopter !! A podobno konie są takie spokojne, tak ?
Wiedźma - dobrze pani siebie nazywa ..

Data 2013-02-20
Dodał Krystyna Cornuet
Temat Przemiła atmosfera

Byliśmy kilkakrotnie w Stajni Rudej Wiedźmy i nigdzie do tej pory nie spotkaliśmy tak miłej atmosfery i takiej troskinie tylko o ludzi, ale o wszystkich mieszkańców. Prawie wszyscy, którzy tu zagoszczą, wracają jak przyciągani magnesem. Bo tu można znaleźć prawdziwą serdeczność, dobry humor i serce. Człowiek czuje się, jak w rodzinie. A jeśli idzie o zwierzęta, to wiem, jak są zadbane i kochane. W wielu rodzinach dzieci nie są tak dopieszczane, jak one.