( dawniej Stajnia Rudej Wiedźmy )

Książka odwiedzin

Data 2014-07-12
Dodał Oliwka
Temat Obóz

Było superowo poznałam nowych przyjaciół nauczyłam się wiele nowych rzeczy
Jedzenie? Było przepyszne.Ciasta? Były codziennie i było PRZEPYSZNE Pokoje? Było bardzo fajne i nie musiałyśmy spać w siódemkę tylko chciałyśmy.Konie? Bardzo przyjazne i bardzo fajne i posłuszne bardzo polecam.Za rok przyjadę na pewno i rezerwuję sobie na 1 i 2 turnus i na ferie zimowe też przyjadę Pozdrawiam gorąco całą stajenną rodzinkę i całą stajnie <3

Data 2014-07-11
Dodał Rudzik
Temat Odpowiedź dla " Pani Moniki "

Dziewczynki powiedzcie, czy rzeczywiście musiałyście spać w siódemkę ?
Bo jak dobrze pamiętam, to same chciałyście być w jednym pokoju a inny pokój miał wolne łóżka. Wasz wybór, ale jak powiedziałam dzisiaj rano, za Wasz luz zapłacą następne obozy. Czy rzeczywiście nie miałyście poduszek ? Ja zbierałam je z różnych miejsc.
Natural ? Oczywiście, przecież miał być dla Was, ja nie kombinuję, ja próbuję zarabiać na życie i konie.
Ach, doczytałam. W czasie naturalu dzieci miały zajęcia z Panem Makacewiczem od 9 do 17. To mało ??
Były tam warsztaty teoretyczne i praktyczne. Każdy miał możliwość przeczytać to na stronie JNBT, nie wiem czego jeszcze rodzic oczekiwał. I to nie mnie za to płacono, tylko Panu Andrzejowi.
W upał jazdy były rano, po to by nie tracić ich. W innych stajniach właściciele tak dbają o konie, że jazd w ogóle nie ma. Cóż tam jeszcze było, muszę zajrzeć ..... Nie mam pretensji, że dzieci dzwonią do rodziców, mam pretensje że robią to podczas jazd albo w stajni !!! Od tego rodzice są, by dziecko do nich dzwoniło. Na obozie było 16 dziewcząt, ale bardzo dziękuję że ja i instruktorki zostałyśmy do nich zaliczone Nie najadały się, tu już totalny śmiech. Wręcz prosiłam i " strzelałam focha", gdy brały tak mało, bo potem jedzenie szło do kosz. Oliwka ... to przykład " zagłodzonego dziecka " jadła tylko 6 kanapek na śniadanie A kradzieże ? To prawda ... ale to nie ja popełniłam błąd w wychowaniu, tylko jakiś rodzic, który nie nauczył, że nie bierze się cudzego. A że się uśmiecham, cóż lubię ludzi i dlatego się uśmiecham.
Ale najtrudniej jest opiekować się i dbać o obce dzieci, bo wtedy nigdy wdzięczności nie uświadczysz ...
Ale i tak kocham tę robotę :)
Dobranoc wszystkim

Data 2014-07-11
Dodał mama
Temat Re:Odpowiedź dla " Pani Moniki "

Jesli córka owej pani byla taka nieszczesliwa to dlaczego mamusia szybko nie przyjechala ratowac swojego zaglodzonego dziecka ? Co za matka. Bez serca. Teraz dziecko wstydzi sie za mamusie i jej wpis. I kombinuje. Bo dziecko bedzie chcialo wrocic za rok ale mamusi bedzie wstyd . Co do stajni i ludzi tam pracujących - pomyslcie drogie mamy ile oni serca wkladają w swą pasję .

Data 2014-07-11
Dodał Ka
Temat Re:Odpowiedź dla " Pani Moniki "

Moja corka powiedziala do mnie mamo nie gniewaj sie ale jak tak naprawde nie chcialam wracac do domu...

Data 2014-07-11
Dodał Kobylka
Temat Re:Odpowiedź dla " Pani Moniki "

Ludziom od kasy to się w głowach poprzewracało. P.Moniko WSTYD .Tyle.

Data 2014-07-12
Dodał Mama
Temat Re:Odpowiedź dla " Pani Moniki "

Moja córka pojechała tam pierwszy raz, pojechała bo dobrze mówiono o tej stajni. I płakała, ze nie stać mnie na kolejny turnus. To co, tak źle jej tam było ? Głowa do góry Pani Agnieszko, Proszę robić dalej to co Pani kocha !!! Uszczęśliwia Pani nasze dzieci przez dwa tygodnie, to wakacje luz jest potrzebny. Myśmy też spały wzystkie w jednym pokoju, a inne stały wolne, bo tak, i siano też jest cudowne w wakacje. Wszystkich Pani nie uszczęśliwi i zawsze znajdzie się ktoś kto Pani przyłoży. Proszę się tylko uodpornić. Pozdrawiam

Data 2014-07-11
Dodał Matka
Temat Obóz

Pisałam w odpowiedziach, ale gdzieś znikł mój wpis. Przykro mi czytać takie opinie jak pani Moniki. Tym bardziej, że moja córka, która juz po raz kolejny podejmowała próbę " mamo, pojade na obóz jeździecki" - po raz pierwszy nie chciała wracać wczesniej do domu. Mimo, że bardzo trudno nawiązuje kontakty z rówiesnikami, i trudno adaptuje się w nowych środowiskach - w tej Stajni czuła się niemal jak w domu. Nie wiem, może oczekujemy różnych rzeczy. Dla mnie najwazniejsze jest, że moje dziecko czuje się dobrze, bezpiecznie, jest szczęśliwe, a ja mogę być o nie spokojna, bo w kazdej chwili mogę skontaktowac się z organizatorką.

Data 2014-07-11
Dodał Natalia
Temat Obóz

Było superowo

Data 2014-07-11
Dodał Natalia
Temat Obóz

Na obozie było super i to że komuś się nie podoba to jego sprawa. Ja jestem na tym obozie drugi raz i jest naprawdę fajnie, zawsze polecę tą stajnie, a nie inną. Jeśli pani Monika uważa, że konie mogą pracować w upał oraz, że pani dziecko ma jeździć w deszczu to niech się pani porządnie zastanowi, ponieważ później by się pani skarżyła, że pani dziecko jest chore. Zabawy były proponowane, ale niektórzy nie chcieli w nich uczestniczyć, bo woleli odpocząc po jazdach. Przy stole nie było ścisku, a jedzenia nigdy nie zabrakło. Następnym razem proszę się zastanowić nad wpisem, bo to co pani ktoś powiedział to nie jest prawda.
gorąco pozdrawiam Natalia

Data 2014-07-10
Dodał Monika
Temat Obóz konny u was to porażka!

Do wszystkich Rodziców którzy chcą tam wysłac dzieci!. To jedna wielka pomyłka! Zaczynajac od zakwaterowania- zaraz koniec obozu a dzieci zostały przerzucone w 7 osób do 3 osobowego pokoju tylko po to by te dziewczynki których Rodzice chcą zrobic aferę miały chociaz na chwilke luksus . Spią bez poduszek . Spią na podłodze! Przy posikach jest jeden wielki ścisk bo stół za mały a tyle osób i każdy chce zjesc a i jedzenia nie zawsez starcza.Miało byc max 13 osób a jest ok 20!!! Dwie jazdy dziennie?????Tak miały obiecane dzieci i tak było w umowie- a tak naprawde max jedna jazda dziennie. Bo upał bo deszcz....No i nie brac NATURALA. Pani Ruda kombinuje jak umie!!!! Guzik z tego będzie. Można tylko pomarzyc. Zapłacisz dodatkowo kupe kasy a pani jak zechce to cie pusci na konika. Pretensje ze dzieci dzwonia do Rodziców. A przepraszam do kogo mają dzwonic???? Do kogo sie żalic? Brak jakiejkolwiek organizacji!! Dzieci nie mają co robic. Zero gier i zabaw na świezym powietrzu. Zero konkursów.Nikt nimi się nie zajmuje a wolnego czasu maja od groma bo jak mało jazd to co robic. A miały byc 2845 minut! Matka zapłaciła to sobie rób Dzieciaku co chcesz. I niech Was nie zwiedzie usmiech Rudej Wiedzmy na początku. Juz Ona wie jak zdziałac by Rodzic zaufał. ciągłe pretense do dzieciaków. A i nawet kasa ginie dzieciakom z portfeli ,oczywiście winnego brak. A nie było to jednarazowym zdarzeniem niestety. Tylko kilka razu podczas obozu. Ale to wiadamo - że niewiadomo kto. Jedna wielka porazka. Ale co ja się dziwie. Wybrało sie to co niedrogie to teraz się ma:)Pewnie zaraz będzie komentowała ze nie nie prawda . A własnie ze PRAWDA. Ze święta PRAWDA.