PRZEMYSLENIA JAGNY

2017-01-26 12:05

Rudzielec tak mnie codziennie zaskakuje, że czas najwyższy się przyzwyczaić i nie robić z tego sprawy.
Od jakiegoś czasu mocno się zmieniła, nawet trochę mi brakuje tamtej Rudej, nie wrzeszczy na nas, taka jakaś milutka jest, zagląda do boksów, mizia nas, częściej w stajni siedzi.
Z początku myślałyśmy, że chora, zmęczona albo chłop ją rzucił.
Tytus to nawet twierdził, że umiera i jej się charakter złagodził.
Ale wyszło szydło z worka na feriach, jak to zaczęła w stajni dziewczynkom opowiadać o jakimś jeździectwie naturalnym i jego zaletach,
o jakimś Robercie Millerze i jego radach, a wszystko to wina Pepsi i niejakiego Andrzeja
Głupia pinda łeb rozwaliła i nie dała sobie potem szwów zdjąć.
A co się Ruda namęczyła, a co naprosiła, nic nie skutkowało.
Pepsi chciała pamiątkę mieć po szyciu i już, a Rudzielec tej pamiątki pozbyć się chciał.
No i zadzwoniła do w/w.
O czym z nim rozmawiała, to nie wiem ?, bo aż na koniec ujeżdżalni poszła jakby jakąś tajemnice z rozmowy robiła.
Ale coś w/w musiał doradzić, bo taka zadowolona wróciła i od razu Pepsi zabrała na lonżę.
Pytałyśmy co robiły, ale Pepsi powiedziała, że nic szczególnego, ot trochę pobiegała sobie.
Na drugi dzień było to samo i na trzeci też, ale czwartego nie było ich dłużej.
Po jakiejś godzinie Pepsi wróciła ciut mokra do stajni i szwów nie miała.
Na pytanie gdzie one, stwierdziła że jej się znudziły, teraz nie twarzowe to i kazała Rudej zdjąć.
Ale coś nam śmierdziało.
I żeśmy się dowiedziały wszystkiego jak dziewczynki przyszły.
Że Pepsi się stawiała, że Rudzielec jej małą rozgrzewkę robił przez trzy dni, a potem takiego kota pognał, że uparciuch spokorniał i z zakutym łbem przy ziemi chodził, a potem grzecznie dał sobie szwy zdjąć ?
Nie trzeba było tak od razu?
To zaważyło na naszym losie.
Rudzielec się szkoli i czyta coś tam, i potem eksperymentuje na nas.
Nie mam nic przeciwko, małe wymasowanko też jest dobre, dzidzia pewnie nie ma nic przeciwko, gada z dzidzią, coś o " łączeniu duchów" mówi, coś o Czirokezach.
A wczoraj Nasepkę przez plastikowe butelki przechodzić uczyły ?

www.kochamwies.pl