Powoli umieram .....

2012-10-14 07:50

 

.... ale żeby chociaż to było łatwe !

Chała nie ma lekko !!

Poszłam wczoraj wcześnie spać, bo mnie zamulił Pysiaczkowy film . Mamusiu obejrzyj ze mną i obejrzyj. No to obejrzałam coś o Zeusie, Tytanach. Choroba, nie miałam nastroju na tego rodzaju rozrywkę !!! Ale tekst młodego " wiedziałem, że jesteś kochana mamusiu " - był wart katorgi.

Potem się poprzytulaliśmy, albowiem szczęśliwy człowiek przytula się dziennie 20 razy ( co prawda to 20 razy dotyczyło źrebiąt, ale na nas pewnie też działa :)) i młody skrupulatnie tego pilnuje, a ja wykorzystuję to jak się da, bo już pod szkołą nie ma jawnych uścisków, tylko jest - Nooo mamoo !

Idę wstawić wodę na drugą kawę .... jest 7.48, a mnie powoli przestaje boleć ręka i będę mogła iść do koni.

W nocy złapał mnie tak rwący ból przedramienia, że myślałam iż padnę. zastosowałam 558 maści, poduszkę elektryczną i spacer po domu, doprowadzając do zawału psy i koty. Ale dopiero teraz czuję, że pożarcie 2 zielonych tabletek powoli wygania tępy ból z ręki.

Znaczy się działa.

Zobaczcie jakie fajne działania mają różne kolorowe tabletki :)) czyli na życie jeszcze mi się ma :) )

I tym miłym akcentem dla mnie, zabieram kawkę i idę precz.

Ale wrócę, cha, cha !!!

www.kochamwies.pl