Pogoń za Rudą

2015-10-01 14:13

Miało być ich dziesięć.
Przyjechała tylko szóstka, ale jaka szóstka.
Zaradne, zgrane i szalenie zwariowane.
Chcą skoków. Ok, ale w naszej stajni przeszkód nie ma.
To coś wymyślimy.
No i wymyśliłyśmy.
Był nawet "rów z wodą", którego cały czas wiatr przestawiał 
Mój ojczulek, co to większość rzeczy w stajni robi, przyglądał się temu z tarsu i mówi potem:
- Wiesz dziecko, w przyszłym roku to zrobię Ci przeszkody porządne, tylko musisz mi powiedzieć jakie.
Więc tłumaczę jakie są, stacjonata, okser, mur a tata na to:
- A ten mur to z czego chcesz? Z pustaka czy suporexu? - zapytał stary budowlaniec
I rozwalił mnie tym doszczętnie.
A potem gonitwa.
I znów wygrała Ada, i znów na Pepsi.
I naprawdę ona nie ma forów w tej stajni.

Na przyszły rok to Ada ucieka.

A na zakończenie pojechałyśmy w niedzielę w trzygodzinny teren. I kto by pomyślał, że oprócz fajnego terenu, to jeszcze małe przeszkody na nas czekają w lesie.

Dla mnie było bomba. A widząc entuzjazm dziewcząt na temat powtórek takiego weekendu, dla nich też bomba.

 

 

 

www.kochamwies.pl