( dawniej Stajnia Rudej Wiedźmy )

Grad

2013-06-10 21:01

To było straszne !!

Generalnie bardzo lubię burzę, gdzieś mi to zostało z dzieciństwa, widocznie podczas burzy musiałam się czuć bezpiecznie, ją lubię i już.

Ale ta lekko przegięła !!!!

Po południu zaczęło się ostro chmurzyć i grzmieć. Zaplanowaliśmy kawę i ciasto na tarsie, żeby mieć odpowiednie widoki jakby co, ale potężne krople zweryfikowały pomysł. Przypomniałam sobie, że psy są na wybiegu więc szybko do nich pobiegłam i jak już je zamykałam w pokoju, to do domu wrócić nie mogłam, bo lunął deszcz, a po chwili sypnęło gradem.

Pomyślałam sobie, że chwila i przeleci, choć zmartwiła mnie myśl o ogródku. Ale nie przeleciało, a wręcz przyleciało więcej większego gradu. Uciekliśmy z Marcysiem pod stajnię, bo pod daszkiem małego tarasiku, nie dało się stać, bose nogi bolały od lodowych uderzeń. Chciało mi się krzyczeć, bo już wiedziałam, że ogród będzie zniszczony. I został zniszczony doszczętnie, wszystko trzeba zaczynać od nowa.

A tak się cieszyłam z truskawek i malin na obozy ......

Ale dam radę ...

 

www.kochamwies.pl