Ciekawie spędzone 3 godziny w ZUS - ie :)

2012-11-09 07:39

 

Byłam wczoraj w ZUS- ie w instytucji z tradycjami i nowoczesnej mającej 78 lat !!!!

Poszłam albowiem otrzymałam pisemko, którego nawet nie próbowałam zrozumieć jakem blondynka :)) Stwierdziłam, że jeżeli Pani Urzędniczka je wystawiła to będzie wiedziała o co chodzi. Pani U. spojrzała na pismo potem na mnie, potem na pismo potem na mnie i ze zgrozą powiedziała:

" - Matko Boska!! "

Nie chciałam jej już przypominać,że jednak tam na pisemku jest napisane Agnieszka Kozanecka, ale przy jej zaaferowaniu milczałam z podniesionymi lekko brwiami. Pani U. sięgnęła po telefon ( nikt mnie nie wyprowadził z sali )), żywo z kimś dyskutowała, a potem popatrzyła na mnie i powiedziała złowieszczo:

- Musimy zrobić korektę deklaracji !

- To zróbmy - odparłam beztrosko.

- Musimy zrobić korektę deklaracji za lata 1999 - 2011 - dodała z naciskiem.

Aż tak głupia nie jestem. Liczyć umiem, nawet miałam piątkę z matematyki - nie chwaląc się - 12 deklaracji na rok, 20 lat, 12 x 20.....

- Ooo Matko jedyna - powiedziałam przerażona.

- No właśnie - pokiwała smętnie głową Pani U.

240 deklaracji !!!! koszmar !!!!

Ale, ale.... Pani U. weszła na moje konto i w ostateczności okazało się, że muszę wypełnić tylko 67 sztuk. Jaka pełnia szczęścia !!!! Zobaczcie co może człowieka uszczęśliwić.

Gdyby ktoś powiedział, że mam wypełnić jedną deklarację, a okazałoby się że 67 to bym psioczyła, a tak to sami widzicie .... :)))))

Ale łapka wczoraj odpadała :)))

www.kochamwies.pl