( dawniej Stajnia Rudej Wiedźmy )

Łasica

2012-10-21 20:07

Cóż by tu rzecz, nie inaczej mam sublokatora, śliczną, futrzastą łasiczkę :)

Jakiś czas temu obudzona w nocy stwierdziłam, że coś biega między sufitem a dachem.

Choroba, szczury - pomyślałam. Jest zima to to tatałajstwo ciągnie do domu. Strach padł na moją głowę, bo jak się pozbyć niechcianych gości ?!!

Ale długo się nie martwiłam. Któregoś dnia weszłam do pokoju gościnnego........

- Wiedźmin zejdź mi z tego łóżka - powiedziałam, a właściwie chciałam powiedzieć, bo wyszło tylko Wiedź...... a potem okropny wrzask.

A zawsze się miałam za opanowaną. Jestem sobą rozczarowana !!!!

Na łózku leżała zwinięta w kłębek łasiczka, co prawda w chwili wrzasku to ona była już prawie za mną i w szalonym tępie zwiewała do niewykończonego pokoju na poddaszu, ale jednak wykorzystała pokój gościnny do GOŚCINY !!!!!!

- I co takiego się stało ?! - zapytał mój mąż - ma darmową stołówkę, to sporo pracy ( pojawiły się na poddaszu myszki ) to i za robotę chciałaby darmowy hotel. Mogłabyś odpuścić, to takie śliczne zwierzątko.

- No śliczne, ALE ŚMIERDZI !!!!!!

Teraz jednak łasiczka dostała zakaz wstępu na pokoje. Zakaz polega na totalnym odcięciu pokoju niewykończonego od reszty poddasza albowiem dzisiaj musiałam sprzątać piórka, pióreczka i puch po jakimś ptaszku. Jak ptaszek dostał się na poddasze nie wiem, ale wiem że był, bo zostawił po sobie "ślady" na podłodze ( wiadomo jakie ).

Całkowitej eksmisji nie dostała, więc aż tak okrutna nie jestem. Ja tylko chciałam mieć czyste poduszki.

Nie wiem jednak czemu mój mąż i syn patrzą na mnie jak na potwora .........

www.kochamwies.pl